10 rzeczy, jakich nauczyłem się w 2015 roku

Trzecia dekada stycznia była dla mnie bardzo pracowita i obfita w niespodzianki. Te miłe i te miłe inaczej. Wtedy zacząłem spisywać myśli, jakie pojawiły mi się w kontekście ostatnich szkoleń. I tak powstał ten tekst, uzupełniony o to, czego nauczył mnie miniony rok.

1. Jeśli chcesz wygrać/sprzedać, nie zakładaj, że wiesz wszystko o kliencie

Idealnie byłoby dla każdego sprzedawcy i w ogóle dla transakcji handlowych, gdybyśmy mieli pamięć jak złota rybka i zapominali wszystko o kliencie po finalizacji sprzedaży.

Dlaczego tak?

Za każdym razem na szkoleniach słyszę w słowach sprzedawców słowa wskazujące na to, że zdobyli wiedzę absolutną o „swoim typie klienta”, a generalizacja zdarzeń i zachowań jest tym co przeszkadza im w zdobywaniu nowych nawyków.

Znacznie lepszych niż zgadywanie, czy predykcja na podstawie minionych transakcji. W predykcji nie ma nic złego, jeśli oparta jest o jakieś „dane systemowe”. Jeśli nie, jest nie mniej ni więcej  jak czytanie z fusów po rozpuszczalnej kawie.

Jeśli planujesz wygrać i sprzedać, musisz być ciekawy tego, co się dzieje z Twoim klientem i u niego.

Byciu ciekawym służą pytania. Jeśli zakładasz, że wiesz wszystko o kliencie, przestajesz być ciekawy, a całą swoją aktywność podporządkowujesz poszukiwaniu potwierdzenia na temat tego, co już zakładasz, że wiesz.

2. Przestań traktować każdą rozmowę telefoniczną, jako rozmowę o sprzedaży

Nauczyłem się odpuszczać i rozmawiać z ludźmi nie o sprzedaży, lecz o możliwościach. Wiele razy, właściwie za każdym razem, gdy umawiam spotkanie albo rozmawiamy o tym co może zadziałać dobrze w firmie mówię otwarcie, że „nie wiem czy To będzie dobre dla Państwa firmy, ale wierzę, że warto o tym rozmawiać”.

Zawsze działa. To największa obiekcja każdego klienta, który uważa, że jego branża jest inna, „specyficzna”.

A każdy klient tak uważa :)

3. Pamiętaj, że wszędzie wokół Ciebie są ludzie życzliwi

Pomimo wielu lat pracy w sprzedaży nadal wierzę, że najważniejsze dla Twojego sukcesu jest to, jakimi ludźmi się otaczasz.

A wpływ na to otoczenia ma to, co myślisz o ludziach.

Dlatego napisałem na początku – pomimo.

Jeśli myślisz, że jesteś otoczony życzliwymi i sprzyjającymi Ci ludźmi, takich będziesz przyciągał do siebie i z takimi będziesz robił interesy swojego życia.

Jeśli myślisz, że jest inaczej – również będziesz miał rację. Otoczą Cię zazdrośni, zgorzkniali i czyhający na Twoje potknięcia. To mój wybór, kto jest w moim najbliższym otoczeniu.

4. Zawsze wybieraj chwilowy dyskomfort zamiast trwania w „status quo”

Może, dlatego, że jestem typem człowieka, który uwielbia robić rzeczy nowe nie mam kłopotu w wychodzeniu ze strefy komfortu. Może też i dlatego, że status quo zabija mnie i niszczy chęć do życia. Jako ludzie, uwielbiamy wykonywać stale, te same, znane nam czynności.

Lubimy rutynę, ona daje poczucie bezpieczeństwa. Jeśli należysz do tej grupy i wiesz, że masz taki zwyczaj, zastanów się, co pomoże Ci w wyjściu na chwilę z własnej strefy komfortu.

Ponieważ tylko wychodząc ze strefy komfortu masz szansę nauczyć się czegoś nowego.

5. Szczera cisza brzmi głośniej niż „sztuczny hałas”

Cóż mogę więcej napisać :)?

6. Dziel się z ludźmi chętnie tym, co wiesz

Kiedy w ubiegłym roku zacząłem pisać blog, nie wiedziałem o czym pisać, a co zostawić na szkolenia. Była to dla mnie wielka tajemnica.

Dzisiaj piszę szczerze o wszystkim, co może pomóc w sprzedaży i zarządzaniu. Robię to dlatego, ponieważ doświadczam na sobie zwrotu z tego działania.

Poznaję nowych ludzi, których moje treści angażują na tyle, że proszą o kontakt i pomoc w rozwiązaniu ich kłopotów.

7. Kłótnie zazwyczaj oznaczają, że Ci zależy

Napisałbym, ze zawsze oznaczają, że Ci zależy, ale może byłoby to zbyt śmiałe. Jeśli ludzie ze sobą rozmawiają „dynamicznie” wymieniając opinie, w moim doświadczeniu oznacza, to, że zależy im na relacji i chcą ją poprawić, zmienić, doskonalić.

To trochę wbrew powszechnej opinii, w której kłótnia oznacza wrogość, złość i zerwanie kontaktu.

8. Pomagaj bezinteresownie, a wróci do Ciebie

To banał, jaki znałem wcześniej tylko z książek. W ubiegłym roku kilka osób poprosiło mnie o pomoc. Pomogłem bardzo chętnie, nadal to robię. I zaczęły się dziać rzeczy duże i obiecujące. Wraca do mnie z nawiązką i bardzo za to dziękuję i cieszę się, że tak się dzieje.

9. Daj coś od siebie całkowicie za darmo

Zastanawiałem się jak wzbudzić w moich czytelnikach zainteresowanie formułą i użytecznością moich szkoleń. W głowie było kilka pomysłów. Jeden okazał się strzałem w dziesiątkę. Regularnie wybieram 2-3 firmy, w których za darmo pracuję jeden dzień. Zawsze procentuje takie działanie rozmową o współpracy.

10. Zawsze miej plan B

Nie jestem mistrzem planowania, to jedna z moich wad. Ale zawsze kiedy się biorę do planowania biorę pod uwagę scenariusz bardzo optymistyczny dla mnie (Plan A) oraz plan w którym nie osiągam 100% celu (czyli Plan B). Zwróć uwagę, że napisałem nie osiągam 100% celu, a nie, że nie osiągam go w ogóle.

To zasadnicza różnica.

Podsumowując, jestem wdzięczny za doświadczenia roku 2015. To był jeden z najlepszych lat w mojej pracy zawodowej. Planuję, aby 2016 był jeszcze lepszy.

A Ty?

0 0 vote
Article Rating